HAIKU BEZ LIKU

Sezam bibliotek
w papierach nam otwiera
bogactwo złote
XXX
Znajdź urok w rymach
przy pięknie serce mięknie
jak plastelina
XXX
Wiedźm z Góry Łysej
nie szokuj – hiena roku
bierze ślub z lisem
XXX
Urządź samosąd
spraw manto denuncjantom
zanim doniosą
XXX
Wzór dając osłom
niedołęga gwiazd sięga
głową wyniosłą
XXX
Już dosyć bójek
szczęka chrzęści gdzie pięści
prawo panuje
XXX
Śmiech wrogów nie ma
wszak uroczo chichoczą
człowiek i hiena
XXX
Wieprz krótko żyje
przy korycie swe życie
wspomaga ryjem
XXX

 

System praw zawiódł
wejście smoka to pokaz
prawa w bezprawiu
XXX
Lud patrzy krzywo
w praw niewoli nas boli
niesprawiedliwość
XXX
Wolność chwalicie
choć połowa w okowach
pędzi swe życie
XXX
W ojczyźnie sławmy
w ustawach siłę prawa
bez kruczków prawnych
XXX
Nowych praw przejaw
bandycie zbój skradł życie
okradł złodzieja
XXX
Korupcji bagno
kleptokraci wzbogacić
złodziei pragną
XXX
Wiódł żywot byczy
bez koryta bandyta
jak świnia kwiczy
XXX
Kości rzucone
a przy mięsie się trzęsie
elity członek
XXX
Zmień działań drogi
dóbr obfitość elito
twórz dla ubogich
XXX
Gdy bój trwa w sejmie
bezczelność z oczu bielmo
wyborcom zdejmie
XXX
U elit potęp
w głowach wiedzę z posiedzeń
w czynach głupotę
XXX
Chytrych omińcie
coraz więcej chcą w ręce
w biur labiryncie
XXX
Mędrców okradną
w szkole życia ma spryciarz
ławkę bezpłatną
XXX
Władza ma pomysł
przykładnie nas okradnie
rozda dyplomy
XXX
Kpią z sądów szuje
bo szatan adwokata
nie potrzebuje
XXX
W życiu był nikim
śmierdział groszem bo poszedł
do polityki
XXX
Gdy widzę drani
podłe twarze to marzę
usiądźcie na nich

XXX

Dzieląc zysk czysty
kleptokraci wzbogacić
nie chcą artysty
XXX
Jesteśmy nadzy
z twórców tłumem w twarz splunę
złodziejskiej władzy
XXX
Z pozoru masyw
w nowych ramach ta sama
klasa bez klasy
XXX
Wbrew wszelkim kłamstwom
w prawdzie cienia kłamstw nie ma
i to jest kłamstwo
XXX
Draństwa odkrywam
gdzie szmata nam zamiata
brudy pod dywan
XXX
Kpi z nas drań stary
immunitet bandytę
chroni od kary
XXX
Głąb kapuściany
nie przeszkadza we władzach
rządzi główkami
XXX
Gdy bzdur nie tępię
tępota nas omota
w piekielnym tempie
XXX
Drań skrycie marzy
że tłum bliźnich użyźni
glebę cmentarzy
XXX
Wbrew drzew szeregom
opętańczy wiatr tańczy
do upadłego
XXX
Weź broń na ramię
zanim ciężar oręża
ręce załamie
XXX
Nie bój się szczytu
gdy wiatr zadmie ? dokładnie
do chmur się przytul
XXX
Pod muz opieką
nieś bagaże swych marzeń
w drogę daleką
XXX
Młodzieży kadzę
wzbudza podziw jak młodzi
przejmują władzę
XXX
Rośnie nam krzywa
kiedy dziatwie ułatwię
dostęp do piwa
XXX
Bez serc bez ducha
ramole są jak w smole
tańcząca mucha
XXX
Skorumpowana
elita o kapitał
walczy od rana
XXX
Pragnie żyć błogo
z całej duszy chce uszyć
buty swym wrogom
XXX
Nim cię śmierć zgładzi
obroń dobro przed kobrą
i jadem gadzim
XXX
Słuchaczy szkoda
podczas zebrań jak z cebra
leje się woda
XXX
Nie skacz jak zając
nie wykrzykuj wyniku
łowów nie znając
XXX
Kłamczuchów sfora
wymaga żeby blaga
miała sponsora
XXX
Prywaty bagno
sami swoi podoić
ojczyznę pragną
XXX
Honor plamicie
gdy szmacie powierzacie
brudnych rąk mycie
XXX
Złym służąc bogom
krętacze w twarze patrzeć
bliźnim nie mogą
XXX
Drwiny nie stosuj
bumerang trafia w zera
ironia losu
XXX
Satyry miecze
zadrasną miłość własną
bez śmiechu beczek
XXX
Gdzie jarzma łańcuch
na szczycie zobaczycie
kpów i zaprzańców
XXX
Gdy sprzyja humor
ocalmy świat normalnych
przed śmieszną dumą
XXX
Strzelamy gafy
po trochu i bez prochu
Polak potrafi
XXX
Gdy gromi etyk
autorytet ma skryte
myśli niestety
XXX
Na przekór mistrzom
zero zera popiera
jednostki niszcząc
XXX
Gnije słów owoc
gdy plotka się nie spotka
z prawdą życiową
XXX
Głębsze kielichy
na zdrowie wznosi człowiek
płytki i lichy
XXX
Gdy po łup sięga
słabeusza nie wzrusza
żadna potęga
XXX
Pod złota strażą
choroby żrą dobrobyt
jak rdza żelazo
XXX
Choć mają talent
debilom nie umilą
życia mądrale
XXX
Na polu zniewag
ciemnota klątwy miota
z prawa do lewa
XXX
Gdy żyje w cieniu
w oczach miernot ofermą
jest nawet geniusz
XXX
Na serio biorę
wasz postulat ? do stu lat
dotrę z humorem
XXX
Choć wicher dmucha
smutne twarze rozmarzę
pogodą ducha
XXX
Człowiek z ochotą
ma zamiar przemijania
zatrzymać potok
XXX
Sławi idiota
złote czasy dla łasych
na worki złota
XXX
Nikczemnych ludzi
dopiero wielkie zero
do czynu budzi
XXX
Trwa mózgów burza
gang potrafi bez gafy
kraść i zadłużać
XXX
Przy żłobie stanął
teraz w głowie ma owies
w korycie siano
XXX
Świń trzodę chlewną
ujrzycie przy korycie
żrą się na pewno
XXX
Naiwność święta
jak nędzarz noce spędzasz
śpiąc na diamentach
XXX
Gdy łupy dzielą
złoty cielec ma wiele
skarbów dla cieląt
XXX
Pragną barany
wejść z odwagą na zagon
głów kapuścianych
XXX
Wielka z tym bieda
że byk srogi za rogi
złapać się nie da
XXX
Szaraczka poznaj
uchem strzyże gdy bliżej
jest lufa groźna
XXX
Interes złoty
na ciała nasze działa
tak jak narkotyk
XXX
Na trudnej drodze
nic nie wstrzyma olbrzyma
gdy chce być wodzem
XXX
W oczy prawd nie syp
ludzka zawiść zadławi
twoje sukcesy
XXX
Dumna i blada
jest głowa pomnikowa
mucha nie siada
XXX
Prywata zbrzydła
pozwólmy dziełom wspólnym
rozwinąć skrzydła
XXX
Patrz mu na ręce
palce sparzy towarzysz
gdy skradnie więcej
XXX
Z rozpaczy zawył
biedaczysko spadł nisko
ze szczytu sławy
XXX
Głupi oszołom
w zaufaniu wieść zaniósł
nieprzyjaciołom
XXX
Plotek ciekawy
mantyka nos swój wtyka
w nieswoje sprawy
XXX
Widzą sąsiedzi
jak śmiało tniesz tę gałąź
na której siedzisz
XXX
Zęby mu pękną
gdy zgrzyta skarżypyta
swą sztuczną szczęką
XXX
Szedł mi na rękę
bez łapówek półgłówek
deptał ją z wdziękiem
XXX
Pije na umór
więc w czaszce ozór mlaszcze
choć brak rozumu
XXX
Z siebie się śmiejmy
smutne wnętrza upiększa
uśmiech kolejny
XXX
By zniszczyć grono
książkom wierne ? Internet
wynaleziono
XXX
Dobra go korcą
gdy złodziej w twej zagrodzie
jest ich dozorcą
XXX
Czyż nie ma granic
okradani przez drani
kradniemy sami
XXX
W czasach pogardy
sumienia nie wymieniaj
za żadne skarby
XXX
Kpy leją poty
marmur niosą na posąg
własnej głupoty
XXX
Drań kopie szuję
a ty popatrz jak kopacz
darń przekopuje
XXX
Od świtu koszą
o litość prosi żyto
źdźbła łkają rosą
XXX
Technikę cenię
lecz akurat natura
jest mym natchnieniem
XXX
Chaber ? pól biedak
choć rozkwita wśród żyta
chleba nam nie da
XXX
Gdy trwa zabawa
człowiecza ? małpie miecza
do rąk nie dawaj
XXX
Gniew źle nam służy
huragan nie pomaga
uciszyć burzy
XXX
Wzbij się nad morze
w bajorze dumny orzeł
utonąć może

Comments are closed.