Haiku

Wiedźm z Góry Łysej
nie szokuj ? hiena roku
bierze ślub z lisem

XXX

Precz hipokryto
bez honoru szlak toruj
nadal ku szczytom

XXX

Wysoko zaszedł
Ze strychu wszedł po cichu
Na krzywy daszek

XXX

Walk nie ryzykuj
uciekaj od człowieka
z jadem w języku

XXX

Wśród złotych naczyń
łajdakom służy zakon
podlizywaczy

XXX

Radzę ci z troską
prawdę powiedz choć w głowie
kłamstw kalejdoskop

XXX

Tłum jest jak trzoda
wszystko ujdzie gdy bujdzie
cech prawdy dodasz

XXX

Czas wie co robi
wyleczmy pożytecznych
idiotów z fobii

XXX

W las słów wchodzimy
dziennikarz czytelnika
wpuszcza w maliny

XXX

By rąk nie brudzić
unikajmy sprzedajnych
jak szmaty ludzi

XXX

Zjadamy z werwą
I smakiem byle jakie
Z padliną ścierwo

XXX

Razem z nadzieją
miłość gaśnie gdy waśnie
wiarę zaleją

XXX

Pod wpływem krytyk
wspinamy się na ściany
by zdobyć szczyty

XXX

Życiem się cieszmy
zabawnych bliźnich sławmy
kpijmy ze śmiesznych

XXX

Myśl z głowy wiodę
biorę w płuca i rzucam
na wiatr i wodę

XXX

W górę iść trzeba
na szczycie się zbliżycie
do bramy nieba

XXX

Droga daleka
pasażer na bagaże
jak koń narzeka

XXX

Nie żal poświęceń
to odwaga wymagać
od siebie więcej

XXX

Szczęścia spragnieni
na śmierć chorzy chcą dożyć
raju na ziemi

XXX

Gdy masz nazwisko
dobre imię mu przynieś
a zyskasz wszystko

XXX

Czas wszystko zmniejsza
zostanie tylko pamięć
niż śmierć silniejsza

XXX

Wielką gromadą
biurokraci swój nacisk
na stołki kładą

XXX

Schną laurów listki
dobrze życzmy nielicznym
dla dobra wszystkich

XXX

Zamilczcie błazny
w pierwszym rzędzie nie zrzędźcie
na rząd przyjazny

XXX

Wybrańcy elit
zapragnęli podzielić
obywateli

XXX

Wrogom dopomógł
ten kto nie mógł problemu
rozwiązać w domu

XXX

Kiedy mnie głodzą
pusty talerz rozwalę
na głowach wodzom

xxx

Kpią z sądów szuje
bo szatan adwokata
nie potrzebuje

XXX

W życiu był nikim
śmierdział groszem bo poszedł
do polityki

XXX

Gdy widzę drani
podłe twarze to marzę
usiądźcie na nich

XXX

Młodzieży kadzę
wzbudza podziw jak młodzi
przejmują władzę

XXX

Rośnie nam krzywa
Kiedy dziatwie ułatwię
Dostęp do piwa

XXX

Bez serc bez ducha
ramole są jak w smole
tańcząca mucha

XXX

Skorumpowana
elita o kapitał
walczy od rana

XXX

Pragnie żyć błogo
z całej duszy chce uszyć
buty swym wrogom

XXX

Nim cię śmierć zgładzi
obroń dobro przed kobrą
i jadem gadzim

XXX

Słuchaczy szkoda
podczas zebrań jak z cebra
leje się woda

XXX

Nie skacz jak zając
nie wykrzykuj wyniku
łowów nie znając

XXX

Kłamczuchów sfora
wymaga żeby blaga
miała sponsora

XXX

Prywaty bagno
sami swoi podoić
ojczyznę pragną

XXX

Honor plamicie
gdy szmacie powierzacie
brudnych rąk mycie

XXX

Złym służąc bogom
krętacze w twarze patrzeć
bliźnim nie mogą

XXX

Drwiny nie stosuj
bumerang trafia w zera
ironia losu

XXX

Satyry miecze
zadrasną miłość własną
bez śmiechu beczek

XXX

Gdzie jarzma łańcuch
na szczycie zobaczycie
kpów i zaprzańców

XXX

Gdy sprzyja humor
ocalmy świat normalnych
przed śmieszną dumą

XXX

Strzelamy gafy
po trochu i bez prochu
Polak potrafi

XXX

Gdy gromi etyk
autorytet ma skryte
myśli niestety

XXX

Na przekór mistrzom
zero zera popiera
jednostki niszcząc

XXX

Gnije słów owoc
gdy plotka się nie spotka
z prawdą życiową

XXX

Głębsze kielichy
na zdrowie wznosi człowiek
płytki i lichy

XXX

Gdy po łup sięga
słabeusza nie wzrusza
żadna potęga

XXX

Pod złota strażą
choroby żrą dobrobyt
jak rdza żelazo

XXX

Choć mają talent
debilom nie umilą
życia mądrale

XXX

Na polu zniewag
ciemnota klątwy miota
z prawa do lewa

XXX

Gdy żyje w cieniu
w oczach miernot oferm
jest nawet geniusz

XXX

Strzeż się buciska
gdy z buty niewyzuty
but cię uciska

XXX

Tępy wyrodek
jadem bluzga by w mózgach
zrobić nam wodę

XXX

Kiep o dwóch twarzach
wykrzyczał że oblicza
nie zauważam

XXX

Gniew jadu dolał
może w sporze pomoże
wam dobra wola

XXX

Świat chce ofiary
bunt jest cnotą gdy gniotą
życia ciężary

XXX

Wniosek z dna wysuń
mędrków zgraja podwaja
skutki kryzysu

XXX

W tym jest metoda
mówmy mało cymbałom
ust strzępić szkoda

XXX

Lichy nad podziw
rząd człowieka z daleka
jak pies obchodzi

XXX

Dbasz o stan kiesy
smutny koniec pochłonie
twoje sukcesy

XXX

Spójrz prawdzie w oczy
trudna rada gdy gadać
nie ma już o czym

XXX

Życiowi gracze
mam program więc was ogram
choć nic nie znaczę

XXX

Buduj po trosze
kładąc cegłę dostrzegłem
że gmachy wznoszę

XXX

Śmiech jest jak kamień
ucieszę ludzką rzeszę
gdy kpa nim zranię

XXX

Kochania motyw
przed nami gdy nie mamy
nic do roboty

XXX

Pod drzew kopułą
w gnieździe ramion twój anioł
pora na czułość

XXX

Nie wiń młodzieńca
jak zegar w kółko biega
bo się nakręca

XXX

Nie wierz dziewczynie
jej powab to połowa
wdzięków jedynie

XXX

Nie baczą bliźnie
na hamulec gdy ulec
pragną mężczyźnie

XXX

Nim świt nastanie
oczajdusza wyrusza
na podbój panien

XXX

Trwa uczuć poryw
jest jeńcem kto dziewczęce
zwalczył opory

XXX

Szczerze kochani
jesteśmy gier cielesnych
miłośnikami

XXX

Choć lat mam wiele
tak jak czosnek na wiosnę
czczę w głowie zieleń

XXX

Chcę żyć rozkoszą
chociaż grzechy pociechy
mi nie przynoszą

XXX

Bez bratniej duszy
samotność jest sromotną
klęską geniuszy

XXX

Nie wie ciemięga
jak daleko za dekolt
fantazja sięga

XXX

Zgrzeszmy pospołu
kochana na kolana
moje się połóż

XXX

Choć lży ją staruch
śmierć chce przynieść jedynie
sen bez koszmarów

XXX

Często pytamy
śmierć jest życiem w niebycie
czy bytem samym

XXX

W bój przeciw bogom
biednych pędzą głód z nędzą
robią co mogą

XXX

Trwa ludzki pochód
jak nurt rzeki przez wieki
z prochu do prochu

XXX

W czasie złowrogim
uciekajmy od skrajnych
ideologii

XXX

Cyfr się nie liczy
jednostki w świecie boskim
bez zer są niczym

XXX

Spadł z konia ułan
więc piechur zdechł ze śmiechu
co za niezguła

XXX

Mijam mogiłę
lekceważę cmentarze
z życiem się zżyłem

XXX

Na fal bezdrożach
w drzazgach czółen poczułem
potęgę morza

XXX

Wszystko zniszczono
życiu wartość wydarto
ocalmy honor

XXX

Z orłami lataj
żaden prostak nie sprosta
wyzwaniom świata

XXX

O lenia rządach
choć źle działa jak wałach
nieźle wygląda

XXX

Za przywileje
blagierzy sławią reżym
naród się śmieje

XXX

Tę władzę zdobądź
co rada władcą włada
panuj nad sobą

XXX

Sam biec się staram
z owczym pędem nie będę
równać jak baran

XXX

Kpów tłum przygarnął
a talent nie dba wcale
o popularność

XXX

Wstyd luminarzom
serwowali socjalizm
z nieludzka twarzą

XXX

Za błysk mamony
inteligent czci ligę
niedouczonych

XXX

Nie daj się szujom
bez masek skok na kasę
nam demonstrują

XXX

Choć forsę zgarnął
kto się sprzedał ten nie da
nam nic za darmo

XXX

Co za żenada
raj drani gdy nikt za nic
nie odpowiada

XXX

Gdy rządzą durnie
sam wyśledź kto z nas myśleć
nie chciał przy urnie

XXX

Kim są posłowie
wybrani spośród drani
znamy odpowiedź

XXX

Nie wierzmy draniom
słowo łgarza obraża
tych co nie kłamią

XXX

Bądź mężem stanu
swoją nagość z odwagą
nam zareklamuj

XXX

Ujęty w nawias
służalec nam wytrwale
stołka podstawia